Pierwsze co pomyślałam, kiedy odwiedziłam Czerwińsk nad Wisłą, to że wygląda jak skanses. Drewniane domy z XIX wieku i klasztor z XII wieku sprawiają, że jest to unikalne miejsce. Zaskoczona jestem, że przez tyle lat jeżdżenia na rowerze po okolicach Warszawy, dopiero niedawno tam trafiłam.

Początki Czerwińska sięgają XI wieku a w okresie od XV do XVII wieku był ważnym punktem handlowym. W XII wieku wybudowano klasztor z kościołem, który jest obecnie jednym z najcenniejszych przykładów architektury romańskiej na Mazowszu. Kilka razy przechodził renowację i wciąż normalnie funkcjonuje.

klasztor, kościół w czerwińsku nad wisłą

Ładny jest, jednak nie zrobił na mnie dużego wrażenia. Kościołów widziałam już mnóstwo podczas moich wycieczek rowerowych i wiele z nich ma wartość historyczną. To co mnie zachwyciło to domy. Kilka lat temu byłam w skansenie pod Łowiczem i kiedy zobaczyłam zabudowania w Czerwińsku, pomyślałam, że wygląda to podobnie, ale tutaj wszystko jest naturalne, a nie wybudowane pod turystów.

Domy zostały wybudowane w XIX albo na początku XX wieku. Obecnie niektóre z nich są zniszczone i opuszczone, ale niektóre wciąż zamieszkane.

czerwińsk nad wisłą

czerwińsk nad wisłą, mazowsze

I co mnie najbardziej zaskoczyło – to zupełnie nieturystyczne miejsce. W piękny słoneczny weekend byłam tam jedynym turystą. Wygląda na to, że ludzie odwiedzają tylko klasztor a reszta wioski jest zapomniana i niedoceniana. Naprawdę uważam, że przy niedużym wysiłku można by zrobić z tej wsi dobrą atrakcję turystyczną, na czym zyskaliby mieszkańcy. A zdaje się, że mieszkańców, którym przydałyby się dodatkowe pieniądze tam nie brakuje. Największe wrażenie zrobił na mnie ten budynek. Gdyby nie dym z komina, nie uwierzyłabym, że ktoś tam mieszka…

zniszczony wiejski dom

Jak dostać się do Czerwińska nad Wisłą?

Czerwińsk znajduje się ok. 70 km od Warszawy. Można tam dojechać w ok. godzinę samochodem albo autobusem, jednak ja polecam rower :) Pozwoli ci to zobaczyć również inne mazowieckie wsie i piękne widoki nad rzekami.

Czerwińsk na rowerze

Trasa zaczyna się na stacji kolejowej w Sochaczewie i kończy na stacji w Modlinie. To prawie 90 km i tylko częściowo prowadzi po oznaczonych szlakach, więc zachęcam do ściągnięcia mojego pliku gpx z Bikemapa. Mam nadzieję, że pomoże.

Z Sochaczewa jechałam zachodnią stroną rzeki Bzura aż do wsi Mistrzewice. To 10 km po asfaltowej, mało ruchliwej drodze. W Mistrzewicach skręć w prawo na drewniany most i następnie w lewo, dalej wzdłuż Bzury.

drewniany most w mistrzewicach

W tym momencie rower górski zacznie być przydatny, bo będziesz jechał dokładnie wzdłuż rzeki po trawiastej ścieżce. Jeśli chcesz uniknąć takich terenów, możesz jechać od Sochaczewa cały czas prawą stroną rzeki po asfaltowej drodze. Po kilku kilometrach od drewnianego mostu dojeżdża się do Brochowa, gdzie możesz zobaczyć unikalny kościół-twierdzę.

brochów kościół twierdza

Kościół został zbudowany w XVI wieku, zniszczony podczas I Wojny Światowej i odbudowany ok. 10 lat temu.

Od tego punktu można jechać zielonym szlakiem rowerowym albo czerwonym pieszym, jednak pieszy prowadzi po polach bez żadnej ścieżki a rowerowy okazał się być zaorany przez jakiegoś rolnika (tak to wyglądało w 2017 roku, w tym roku nie sprawdzałam), więc po ok. 2 km zawróciłam i pojechałam zwykłą drogą do Tułowic i dalej do Łasic. Za Łasicami trasa prowadzi spokojnymi, ładnymi wiejskimi drogami, przez pola i lasy.

wieś łasice, mazowsze

Przy odrobinie szczęścia można natknąć się na bażanty, bociany, zające albo sarny. Napotkasz też opuszczone domy. Ja lubię takie klimaty :)

opuszczony dom na mazowszu

Droga poprowadzi cię do Wisły. Polecam pojechać po wale, skąd rozpościerają się ładne widoki na rzekę. Zdjęcia pochodzą z mojej wycieczki wczesną wiosną, jest nawet ładniej, kiedy wszystko się zazieleni.

wisła

Kolejne piękne widoki będziesz miał okazję zobaczyć z mostu nad Wisłą. To bardzo ruchliwa droga i niezbyt przyjemnie się tamtędy jedzie, ale warto zatrzymać się na chwilę i popatrzeć na okolicę.

wyszogród

Zaraz za mostem wjedziesz do Wyszogrodu. Stamtąd jest tylko ok. 10 km do Czerwińska, jednak trzeba je pokonać dosyć ruchliwą drogą. Warto zatrzymać się, ok. 2 km za Wyszogrodem, w Gościncu Legenda. To idealne miejsce na obiad, dokładnie po środku trasy. Zresztą nie ma dużo alternatyw… W Tułowicach jest restauracja Osada Puszczańska, ale byłam tam chyba trzy razy przy okazji różnych wycieczek rowerowych po okolicy i ani razu nie udało mi się tam zjeść, bo albo wesele, albo dużo klientów i ostrzegają, że będzie się czekać godzinę. Poza tym w Czerwińsku obok klasztoru jest mały bar i kilka sklepów spożywczych albo stacje paliw po drodze.

W Czerwińsku polecam skierować się na ładną ścieżkę wzdłuż Wisły.

czerwińsk nad wisłą, ścieżka rowerowa

Czytałam na jakimś forum, że można jechać aż do Zakroczymia wzdłuż Wisły, ale nie mogłam znaleźć tej ścieżki. Nie ma tam oznaczonego szlaku, są prywatne tereny i ścieżki, które prowadzą donikąd, dlatego częściowo jechałam główną drogą, tak jak widać na moim Bikemapie.

W Zakroczymiu znajduje się rezerwat przyrody Zakole Zakroczymskie. Ładne widoki są psute przez puste butelki po piwie i inne śmieci, ale udało mi się zrobić zdjęcie, na którym są niewidoczne ;)

wisła w zakroczymiu, rezerwat przyrody zakole zakroczymskie

Niestety śmieci będą ci towarzyszyć aż do Modlina.

Kilka ostatnich kilometrów trasy prowadzi przez Twierdzę Modlin, jedną z największych twierdz w Polsce i całej Europie.

twierdza modlin

twierdza modlin

Obecnie to głównie ruiny, ale jeśli interesuje cię architektura obronna, to może warto zarezerwować sobie czas na jej obejrzenie. Z zewnątrz można zwiedzać ją za darmo a wewnątrz tylko z przewodnikiem.

Zobacz więcej zdjęć z tej wycieczki: