Singletrack Nowa Ruda to kompleks tras MTB oficjalnie otwarty zaledwie 2 dni temu. Już wczoraj go odwiedziłam i byłam naprawdę pod wrażeniem! To nie są tylko łatwe single dla początkujących. Twórcy tras zadbali też o bardziej doświadczonych riderów.
Już 2 lata temu mówiłam, że Dolny Śląsk to najlepszy rejon w Polsce do uprawiania MTB. Teraz mam kolejny argument w postaci tras w Nowej Rudzie.
W kompleksie znajduje się 5 tras, w tym 3 flowtraile i 2 trasy enduro.

Trasy oznaczone są kolorami, które nie oznaczają trudności. Najłatwiejsza jest trasa czerwona, nazwana Pętla Nowa Ruda. Ma ok. 6 km długości i ok. 200 m przewyższenia. 2 km tej trasy to przyjemny zjazd z bandami oraz podwójnymi muldami – tzw. double, po których można przejechać albo przeskoczyć przez nie.
Częścią podjazdową Pętli Nowa Ruda będziesz jechać też po zjechaniu innymi trasami.
Pętla Widokowa, oznaczona na niebiesko to również flowtrail, czyli trasa wygładzona, ale ma większe bandy (niektóre ciasne i strome), większe muldy oraz przeszkody, które nazwałabym stoliko-muldy. Czyli coś pomiędzy podwójnymi muldami a stolikami. Takie stoliki z dołkami, które jeśli zdecydujesz się przeskoczyć, to lepiej je przelecieć, bo inaczej będzie twarde lądowanie. Osobiście nie lubię takich ficzerów, wolę zwykłe stoliki, na których można nie dolatywać bez żadnych konsekwensji.
Z Widokowej możesz od razu wjechać na Pętlę Szczytową (zielona). Tutaj są już normalne stoliki.

Jadąc Petlą Nowa Ruda trafisz na rozwidlenie z różową strzałką. To Gadzia, trasa enduro, na której znajdziesz hopki mniejsze i większe, rock garden, trawers, bandy oraz kładkę, z której można zjechać albo skoczyć.
Najtrudniejsza w całym kompleksie jest trasa żółta – Piekielnica. Jest to trasa w stylu enduro / downhill, przystosowana do dużych prędkości i ewidentnie zrobiona z myślą o zaawansowanych riderach. Zaczyna się ścianką, czyli bardzo stromym zjazdem (widoczny na zdjęciu, ale jak zwykle, zdjęcie tego nie oddaje i w rzeczywistości wygląda bardziej stromo). Dalej są duże bandy, hopy, trawers po korzeniach, rock garden.


Przyznam, że nie spodziewałam się tylu ficzerów na trasach enduro. Trochę obawiałam się, że będą to po prostu wygrabione ścieżki w lesie z jakąś jedną hopką, a tu na bogato!
Nowa Ruda dołączyła do kilku innych gmin na Dolnym Śląsku, które pokazały, że można z publicznych pieniędzy stworzyć obiekt na najwyższym poziomie.
Na uwagę zasługuje też lokalizacja kompleksu. Trasy startują przy samym parkingu na Górze św. Anny. Zaraz obok znajduje się restauracja, więc jest gdzie zjeść po treningu. Przez Górę św. Anny przebiega też fioletowa pętla ze Strefy MTB Sudety, więc entuzjaści XC mogą wydłużyć sobie trasę o łatwą i przyjemną Pętlę Nowa Ruda.
A więcej miejscówek rowerowych na Dolnym Śląsku i w innym rejonach, znajdziesz na mojej mapie MTB.
![]()




Dodaj komentarz