ukradziony rower

Ubezpieczenie od kradzieży roweru (casco) – przegląd ofert wraz z kruczkami

Kradzieże rowerów są w naszym kraju (i pewnie nie tylko naszym) bardzo częste, dlatego niedawno zaczęłam rozważać ubezpieczenie moich rowerów. Przejrzałam wszystkie oferty jakie znalazłam, patrząc nie tylko na ceny, ale również na warunki, a szczególnie na to, w jakich sytuacjach odszkodowanie nie zostanie wypłacone.

Poniższa lista przedstawia dostępne opcje, w kolejności alfabetycznej według nazw towarzystw albo brokerów ubezpieczeniowych. Sprawdzałam wyceny dla moich dwóch rowerów:

  • rower crossowy Merida Crossway 300, kupiony w lutym 2021 r. za 3 700 zł,
  • rower górski (full) Whyte T-140 SR V2, kupiony w styczniu 2023 r. za 13 200 zł.

Balcia Insurance – ubezpieczenie City Combo

Ubezpieczenie w Balcia Insurance oferowane jest przez agencję Mentor Ubezpieczenia Indywidualne. Wszystkie informacje znajdują się na stronie mentorbike.pl.

Produkt City Combo to trzy ubezpieczenia w jednym:

  • casco rowerowe, czyli ubezpieczenie roweru od kradzieży albo zniszczenia,
  • NNW (Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków), czyli wypłata odszkodowania za uszczerbek na twoim zdrowiu (np. połamane kości),
  • OC (Odpowiedzialność Cywilna), czyli ubezpieczenie, które chroni cię jeśli komuś zrobisz krzywdę albo np. zniszczysz jego rower w wypadku z twojej winy.

Dla niektórych trzy ubezpieczenia w jednym mogą być zaletą. Dla mnie akurat nie, bo NNW i OC już mam wykupione oddzielnie (o ofertach NNW przeczytasz w moim artykule Ubezpieczenie NNW od wspinaczki i MTB – co wybrać i na co zwracać uwagę).

Balcia Insurance oferuje 3 warianty ubezpieczenia. W pierwszym kradzież roweru albo jego zniszczenie w wyniku zdarzeń losowych jest ubezpieczone do kwoty 5 000 zł, w drugim do kwoty 10 000 zł, a w trzecim do kwoty 15 000 zł. Jeśli rower ulegnie zniszczeniu w wyniku kolizji, ubezpieczyciel wypłaci najwyżej 10% podanych wyżej kwot. W każdym wariancie mamy też odpowiednio niższe albo wyższe sumy ubezpieczenia NNW i OC.

W moim przypadku musiałabym wykupić najwyższy wariant. Koszt takiego ubezpieczenia rowerowego na cały rok to 373 zł. Istnieje też możliwość wykupienia ubezpieczenia na 1, 3 albo 6 miesięcy.

Ubezpieczenie działa tylko w Polsce i nie działa na zawodach ani na treningach do zawodów. Chodzi tu jednak o osoby, które profesjonalnie zajmują się uczestnictwem w zawodach, a nie o zawody amatorskie.

Tak jak wszyscy ubezpieczyciele, Balcia Insurance nie wypłaca odszkodowania, jeśli w trakcie wypadku było się pod wpływem alkoholu albo innych środków odurzających. Jako jedyna jednak określa, że dotyczy to stężenia alkoholu w organizmie co najmniej 0,5 promila. Inni nie określają dopuszczalnego stężenia alkoholu.

Odszkodowanie za kradzież roweru zostanie wypłacone, jeśli rower znajdował się w zamkniętym pomieszczeniu i widoczne są ślady włamania, był przypięty do stojaka lub innego nieruchomego przedmiotu albo został ukradziony w wyniku rozboju / rabunku (tzn. z użyciem przemocy albo groźbą użycia).

W razie kradzieży albo zniszczenia roweru ubezpieczyciel ustala jaka jest wartość zakupu albo naprawy takiego roweru i na tej podstawie wypłaca odszkodowanie. Jeśli rower jest starszy niż 2 lata, to koszty zakupu są liczone z pomniejszeniem 10% za każdy rok. Wychodzi więc na to, że w przypadku kradzieży mojego roweru crossowego, otrzymałabym 2 960 zł.

Ubezpieczenie Cachet Rower (Allianz)

Cachet oferuje ubezpieczenie typu rower casco we współpracy z Allianz. Podobnie jak Balcia, ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie, jeśli stracimy rower w wyniku zwykłej kradzieży, kradzieży z włamaniem lub rabunku. Zgodnie z OWU, nie muszą być widoczne ślady włamania. Jeśli złodziej użył podrobionego albo skradzionego oryginalnego klucza, ubezpieczenie również powinno zadziałać. Cachet Rower to też jedyne ubezpieczenie, w którym, w przypadku zwykłej kradzieży, nie ma wymogu przypięcia roweru. Jeśli więc ukradną ci rower, jak zostawisz go nieprzypiętego pod sklepem, Allianz powinien wypłacić ci odszkodowanie. Konieczne jest tylko zgłoszenie kradzieży na policję, co jest wymagane przez wszystkich ubezpieczycieli.

Dostaniemy też zwrot pieniędzy jeśli uszkodzimy rower w wypadku, ale w przeciwieństwie do Balcia, ubezpieczenie nie obejmuje zniszczeń w wyniku zdarzeń losowych (np. pożar, wichura).

Ubezpieczenie nie obejmuje też szkód powstałych w rowerze wykorzystywanym w wyścigach, rajdach, zawodach rowerowych lub treningach do takich wydarzeń. Nie jest zaznaczone, że chodzi tylko o profesjonalne zawody, więc rozumiem, że amatorskie również są wykluczone.

Ubezpieczenie Cachet Rower działa na całym świecie i pozwala na ubezpieczenie roweru wartego nawet 40 000 zł.

Określając sumę ubezpieczenia Allianz bierze pod uwagę wiek roweru i koszty amortyzacji są tu większe niż w Balcia Insurance. Zgodnie z kalkulatorem na ich stronie, moja Merida jest warta 1 850 zł, a Whyte 11 220 zł. Do tego, ubezpieczenie zakłada udział własny w wysokości 10%. Oznacza to, że za skradziony rower crossowy otrzymałabym 1 665 zł, a za rower MTB – 10 098 zł, czyli ponad 3 tysiące mniej niż koszt zakupu. Za ubezpieczenie Meridy na rok musiałabym zapłacić 109 zł, a za Whyte – 662 zł.

Krajowy Rejestr Rowerowy (Ergo Hestia)

Krajowy Rejestr Rowerowy to internetowa baza, w której każdy może zarejestrować swój rower. Może to pomóc w jego identyfikacji w przypadku odzyskania skradzionych rowerów przez policję, a osobom, które chcą kupić używany rower pozwala na sprawdzenie, czy nie jest on kradziony. Po zarejestrowaniu w bazie swojego roweru, mamy możliwość wykupienia ubezpieczenia, które zostało przygotowane we współpracy z Ergo Hestia.

Jest to ubezpieczenie tylko od kradzieży, tzn. nie obejmuje zniszczenia roweru, tak jak inne ubezpieczenia.

Ubezpieczyć można rower maksymalnie 5-letni, który kosztował maksymalnie 25 000 zł.

Ubezpieczenie działa na terenie Unii Europejskiej, a także w Szwajcarii, Norwegii, Monako, San Marino, Andorze, Gibraltarze i Wielkiej Brytanii.

Podobnie jak inni ubezpieczyciele, Hestia określa sumę ubezpieczenia na podstawie wieku roweru. Mój ponad 3-letni rower crossowy wycenia na 2 300 zł, a ponad roczny rower MTB na 12 100 zł. Za ubezpieczenie tego pierwszego musiałabym zapłacić 105 zł / rok, a drugiego – 499 zł / rok.

W przypadku zwykłej kradzieży (czyli nie włamanie i nie rabunek) suma ubezpieczenia jest pomniejszona o 5% wkładu własnego.

OWU określa kilka warunków, jakie muszą być spełnione, aby otrzymać pieniądze. Wymienię te, które wydają mi się najbardziej istotne.

  • W przypadku kradzieży zwykłej rower musi być przymocowany na przykład do stojaka za ramę (czyli odszkodowanie nie zostanie wypłacone, jeśli był przypięty za koło).
  • W przypadku kradzieży z włamaniem pomieszczenie musi być zabezpieczone drzwiami zamkniętymi na co najmniej jeden zamek wielozastawkowy, kłódkę wielozastawkową, elektryczny system zamykania lub inny system zabezpieczenia posiadający klasę odporności na włamanie. Domyślam się, że nie każdy garaż i nie każda piwnica spełnia te kryteria.
  • Klucze do zamków i kłódek powinny znajdować się w wyłącznym posiadaniu ubezpieczonego, jego osób bliskich lub osób upoważnionych przez ubezpieczonego do ich przechowywania. Jeśli więc trzymasz rower w rowerowni / wózkarni, do której klucz ma każdy mieszkaniec bloku, to w przypadku kradzieży ubezpieczenie nie zadziała.

Nationale Nederlanden – Ubezpieczenie na dwa koła

Ubezpieczenie na dwa koła to nie tylko odszkodowanie wypłacane po kradzieży albo uszkodzeniu roweru, ale też pomoc assistance. Jeśli twój rower będzie miał awarię w trakcie wycieczki, możesz oczekiwać naprawy na miejscu, transportu roweru i ciebie do domu albo do serwisu oraz zwrotu kosztu naprawy, jeśli nie da się tego zrobić na miejscu. Przysługuje ci też transport medyczny, wizyta lekarza lub pielęgniarki. Pomoc tego typu jest ograniczona limitami, na przykład z transportu roweru można skorzystać dwa razy i za każdym razem otrzymać maksymalnie 500 zł. Po szczegóły odsyłam do OWU.

Ubezpieczyć można rower nie starszy niż 4 lata, a maksymalna suma ubezpieczenia to 20 000 zł i obowiązuje 10% wkładu własnego.

Po uwzględnieniu amortyzacji mój rower crossowy z 2021 r. mogłabym ubezpieczyć na 1 850 zł (czyli 50% ceny zakupu) i kosztowałoby mnie to 107 zł za rok. Mój rower MTB z 2023 r. został wyceniony na 10 560 zł (czyli 80% ceny zakupu) i koszt ubezpieczenia wyniósłby 453 zł / rok.

Ubezpieczenie działa tylko w Polsce i nie podlegają mu rowery wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej lub zarobkowej. Wykluczone jest też wyczynowe uprawianie sportów oraz uprawianie sportów ekstremalnych, a do takich Nationale Nederlanden zalicza każdą odmianę kolarstwa górskiego.

Ubezpieczyciel wskazuje też, że rower musi być przypięty za ramę i bardzo dokładnie określa czym musi być przypięty. Zależy to od jego wartości. Jeśli wartość roweru wynosi maksymalnie 2 500 zł, to wystarczy stalowa linka, ale jeśli twój rower jest warty ponad 10 000 zł, to musisz przypinać go U-lockiem z podwójnie blokowanym zamkiem ze stali specjalnie hartowanej, łańcuchem z utwardzanej stali o grubości minimum 8 mm z zamkiem albo zabezpieczeniem składanym o grubości minimum 5 mm. Jeśli rower trzymany jest w pomieszczeniu, to podobnie jak w Hestii, musi być ono zamykane na atestowany zamek i nie może być to ogólnodostępna rowerownia czy wózkarnia (chyba, że w środku są stojaki, do których przypinasz rower odpowiednim zapięciem).

Ubezpieczenie PZU – Pewnie na rower

Pewnie na rower to przede wszystkim ubezpieczenie NNW, do którego można dodać ubezpieczenie roweru. Może być to rower maksymalnie 4-letni o wartości maksymalnie 20 000 zł. Chyba, że jest to rower szosowy albo triatlonowy – w ich przypadku limit wynosi 30 000 zł.

PZU wycenia rowery tak samo jak NN, czyli od mojego roweru z 2021 r. odjął 50%, a od roweru z 2023 r. – 20%.

Ubezpieczenie można wykupić w jednym z czterech wariantów terytorialnych: tylko Polska, cały świat bez USA i Kanady, Polska z USA i Kanadą oraz cały świat.

Ubezpieczenie mojego roweru crossowego na Polskę wyniosłoby 144 zł / rok, a roweru górskiego – 471 zł. W podstawowej wersji ubezpieczenie nie obejmuje sportów wysokiego ryzyka. Na rowerze MTB uprawiam takie sporty, więc musiałabym wykupić wersję z rozszerzeniem na takie sporty w cenie 497 zł. Jeśli chciałabym, żeby ubezpieczenie obejmowało też udział w amatorskich zawodach koszt wyniósłby 523 zł. Wszystkie ceny dotyczą wariantu z najniższą możliwą sumą ubezpieczenia NNW.

Ubezpieczenie obejmujące całą Europę kosztuje 199 zł w przypadku mojej Meridy i 733 zł w przypadku Whyte (ze sportami wysokiego ryzyka).

Ale najbardziej istotne jest, jakie zdarzenia obejmuje to ubezpieczenie. Na stronie internetowej produktu Pewnie na Rower pogrubioną czcionką jest napisane, że Casco daje ubezpieczenie roweru od kradzieży, jednak w OWU znajduje się następujący zapis:

2.  Ochroną ubezpieczeniową objęte są szkody polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie roweru, bądź jego wyposażenia wskutek:
1)  ognia, huraganu, powodzi, deszczu nawalnego, gradu, lawiny, uderzenia pioruna, zapadania lub usuwania się ziemi, eksplozji oraz upadku statku powietrznego;
2)  akcji ratowniczej w związku ze zdarzeniami losowymi wymienionymi w pkt 1;
3)  wypadku;
4)  rabunku.
3.  Za zapłatą dodatkowej składki ubezpieczeniowej ochrona ubezpieczeniowa może także obejmować kradzież roweru.

Ale jak wykupić tę dodatkową składkę i ile ona wynosi – nie wiem. Ubezpieczenie można wykupić przez ich stronę internetową, na której można wybrać wariant terytorialny, czasowy itp. i nie ma wśród nich wariantu z kradzieżą albo bez. Może jest domyślnie, ale ponieważ nie jest to dla mnie jasne, to na pewno takiego ubezpieczenia nie kupię.

Dodatkowo zniechęcający jest dalszy zapis:

W przypadku rozszerzenia ochrony o kradzież roweru – udział własny poszkodowanego w szkodzie wynosi 25% sumy ubezpieczenia.

Czyli jeśli ktoś ukradłby mi mojego Whyte’a, którego kupiłam rok temu za ponad 13 tys., to otrzymałabym niecałe 8 tys. odszkodowania.

Szukając w internecie ubezpieczenia od kradzieży roweru możesz natknąć się też na ubezpieczenie rowerowe CUK oraz ofertę Bezpiecznie Rowerem przygotowaną przez Polskie Stowarzyszenie Rowerowe. Są to te same produkty PZU, tylko sprzedawane przez pośredników.

Ubezpieczenie Simplesurance (Allianz)

Simplesurance we współpracy z Allianz oferuje produkt „Klikochron dla rowerów zwykłych i elektrycznych”.

Ubezpieczenie pozwala na ochronę rowerów maksymalnie 3-letnich, ale co ważne, trzeba je wykupić w ciągu maksymalnie 3 miesięcy od zakupu. Ponadto, jeśli ubezpieczenie kupisz później niż 14 dni po zakupie roweru, to nie zacznie ono działać od razu po opłacie składki, ale dopiero miesiąc później.

Cena zakupu roweru może wynosić maksymalnie 22 000 zł i w przypadku rowerów elektrycznych zaznaczone jest, że są to rowery ze wspomaganiem. Jeśli twój rower może jeździć bez pedałowania, nie spełnia definicji roweru elektrycznego.

Ubezpieczenie jest ważne w całej Europie. Nie podlegają mu szkody powstałe podczas wyścigów lub treningów przed zawodami.

Zakładając, że skorzystałabym z tej oferty od razu po zakupie, to ubezpieczenie mojego roweru wartego 3 700 zł kosztowałoby 436 zł za rok, a roweru górskiego, który kupiłam za 13 200 zł – 1 452 zł rocznie.

Zgodnie z OWU ubezpieczenie obejmuje kradzież, kradzież z włamaniem, rabunek, a także „uszkodzenie wskutek aktu wandalizmu, upadku lub wypadku, błędów w obsłudze i zużycia”. Określone jest też, że uszkodzenia w wyniku zużycia nie dotyczą hamulców i opon oraz ubezpieczeniu nie podlegają szkody, które powinny być naprawione w ramach gwarancji. Wynika z tego, że jeżeli na przykład za mało napompujesz swój amortyzator powietrzny i zniszczysz go od częstego dobijania, to powinieneś otrzymać pieniądze na naprawę albo zakup nowego.

Warunki ubezpieczenia dokładnie wskazują czym należy przypinać rower, aby otrzymać pieniądze w przypadku kradzieży:

Dopuszczalne są zapięcia rowerowe zabezpieczone przed odmrażaczem do zamków w sprayu (zapięcia zatwierdzone przez niemiecki Związek Ubezpieczycieli Majątkowych klasy A+ lub B+, np. ABUS od klasy ochrony 6, TRELOCK od klasy ochrony 3, spełniają powyższe wymaganie). W odstępstwie od powyższego postanowienia w przypadku pojazdów dwukołowych o cenie zakupu nie przekraczającej 4.400 Złoty dopuszczalne są również zapięcia o minimalnej cenie zakupu wynoszącej 85,80 Złoty.

W OWU nie ma natomiast definicji kradzieży z włamaniem, więc można założyć, że kradzież z zamkniętego samochodu również pod nią podchodzi. Inni ubezpieczyciele definiują kradzież z włamaniem jako kradzież z pomieszczenia, więc w przypadku kradzieży z samochodu pewnie odmówią wypłaty odszkodowania.

Które casco rowerowe wybrać?

To już zależy, na czym ci zależy :) Ja skłaniam się ku Balcia Insurance, bo najbardziej zależy mi na ubezpieczeniu od kradzieży i w przypadku moich rowerów wartych w sumie kilkanaście tysięcy złotych cenowo wychodzi tam znacznie taniej, niż w innych firmach. Wadą tego ubezpieczenia jest jednak ograniczenie do Polski. Jeśli mniej zależy ci na ubezpieczeniu od kradzieży, ale chcesz mieć ochronę w razie wypadku, to warto rozważyć ofertę PZU Rowerzysta, które zapewni odszkodowanie za uszczerbki zarówno na twoim zdrowiu, jak i na twoim rowerze. Jeśli zdarza ci się zostawiać rower nieprzypięty i chcesz mieć ochronę na takie sytuacje, to tylko Cachet. Natomiast Nationale Nederlandem jako jedyne oferuje pomoc assistance.

Loading

Jeśli uważasz, że ten artykuł jest przydatny, możesz podziękować mi, kupując symboliczną kawę. Postaw mi kawę na buycoffee.to Dziękuję :)

Może cię też zainteresować

Poprzedni

Trailcenter Rabenberg – sieć niemieckich singletracków

Następny

Trasy Enduro Srebrna Góra – bike park najbliżej Wrocławia

2 Comments

  1. W PZU Pewnie na Rower są postanowienia dodatkowe do OWU https://pewnienarower.pl/wp-content/uploads/sites/21/2021/06/Postanowienia_dodatkowe_do_OWU.pdf. W tych postanowieniach są doprecyzowane rzeczy i jest tam zmiana z 25 na 5%: „§ 4 ust. 3 otrzymuje brzmienie:
    „3. W ubezpieczeniu casco roweru udział własny ubezpieczonego w szkodzie wynosi 5% sumy ubezpieczenia, przy czym przez udział własny rozumiemy określoną w umowie ubezpieczenia kwotę pomniejszającą odszkodowanie, stanowiącą ryzyko własne ubezpieczonego, wyrażoną procentowo w stosunku do sumy ubezpieczenia.”.

    Ubezpieczenie Pewnie na rower to ogólnie NNW + ewentualne OC i Casco stąd zapisy w ogólnych warunkach o dodatkowej opłacie za CASCO bo nie jest to obligatoryjne.
    Dzięki za zestawienie, bo jestem na etapie wyboru oferty dla 2 elektryków na PL i EU i głównie interesuje mnie kradzież.

    • maja

      W ogólnych warunkach jest mowa o dodatkowej opłacie tylko za kradzież, a nie ogólnie casco. Ale dzięki za podesłanie linku. Jakoś nie zauwazyłam wcześniej na ich stronie tych dodatkowych postanowień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© 2016 – 2024 Maja Kochanowska