tatra mountains in winter

Injury: Niewielki uraz (np. stłuczenia, zadrapania)

Lot przy wybieraniu liny do wpinki

Opis wypadku / błędu

Droga Wejście Smoka na Bońku, moje pierwsze VI.2 więc podnietka konkret. Druga wstawka – crux pokonany, wyjście na płytkę. Wybieram linę do wpinki, mając ją ZA NOGĄ. Odpadnięcie z bliżej nieokreślonych powodów. Jednak jego konsekwencje…. cóż. Wyleciałem po łuku robiąc obrót głową do dołu, jednocześnie wpadając w ramy małej jaskinii znajdującej się obok linii drogi. Uprząż wbiła mi się konkretnie w uda, a moja głowa podczas lotu znalazła się może kilka centymetrów od skał.

Wnioski

Nigdy nie zostawiajcie liny za nogą xD

Poślizgnięcie i uderzanie o skałę przy locie

Opis wypadku / błędu

Wspinałam się na piątkowej drodze na skale Przekładaniec przy zamku w Olsztynie. Końcówka drogi okazała się problematyczna. Nie czułam się tam pewnie, ale nie ostrzegłam mojego asekuranta. Próbowałam zrobić wpinkę (ostatnia przed stanowiskiem) wysoko nad głową i w tym momencie ześlizgnęła mi się noga. Zatrzymałam się na wysokości pierwszej wpinki a po drodze uderzyłam o skałę kostką, kolanem, łokciem i głową (w kasku). Skończyło się tylko na stłuczeniach, które wyłączyły mnie ze wspinania na kilka dni.

Kolega, który asekurował przyznał, że nie zareagował najlepiej, tzn. po prostu stał i trzymał linę, a nie spróbował skrócić lotu. Powiedział, że nie spodziewał się, że spadnę z piątki.

Wnioski

  • Naprawdę warto mieć kask podczas wspinania w skałach.
  • Trzeba być cały czas czujnym podczas asekuracji.
  • Jeśli czujesz, że zaraz możesz odpaść, rzuć do asekuranta „uważaj” albo „czujnie”, żeby upewnić się, że będzie skoncentrowany, jak odpadniesz.

Uderzenie o skałę przy odpadnięciu

Opis wypadku / błędu

Droga Ufoki w Rzędkowicach na Jurze. Od razu mi się nie podobała, ale chciałam coś jeszcze zrobić na koniec dnia, a wszystko inne w okolicy na moim poziomie było zajęte.

Odpadłam na niej dwa razy, jeśli dobrze pamiętam, między trzecią a czwartą wpinką. Pierwszy lot był krótki i nic się nie stało. Spróbowałam jeszcze raz, weszłam trochę wyżej… i poleciałam dalej. Uderzyłam podeszwą stopy o wystającą jakby półkę / występ skalny.

Zeszłam z bólem na parking, ale następnego dnia już nie byłam w stanie chodzić. Zrobił się krwiak w środku stopy, który zagoił się dopiero po 2 miesiącach, z czego przez miesiąc musiałam chodzić o kulach.

Wnioski

Niektóre miejsca w skałach po prostu nie są bezpieczne do odpadania. Można nie pchać się na takie drogi albo zaakceptować ryzyko.

© 2016 – 2026 Maja Kochanowska