Rabka Trails na górze Krzywoń to kilka tras, z których większość jest na poziomie czerwonym, czyli dla średniozaawansowanych. Wygodna podjazdówka i ciekawe trasy sprawiły, że jest to miejsce, do którego chcę wrócić.
Kategoria: Polska Page 2 of 7
Dużo ficzerków na trasach, nie za stromo, stoliki duże, ale nie za duże i do tego piękny widok na Tatry. Bike park w Białce Tatrzańskiej zapewnił mi mnóstwo świetnej zabawy :)
Myślenice Singletracks to kompleks tras rowerowych na dwóch górach: na górze Chełm, na którą można dostać się wyciągiem oraz na Uklejnie, na którą trzeba podjechać rowerem. W sumie kilkanaście tras, większość na poziomie czerwonym. Na obu górach dużo kamieni, więc entuzjaści jazdy po gruzowiskach powinni być zadowoleni ;)
Osoby początkujące nie znajdą na Czarnej Górze zbyt wiele dla siebie, ale za to ci, którzy trenują enduro i downhill na wysokim poziomie, powinni być usatysfakcjonowani.
W ramach projektu Dolnośląskich Rowerowych Parków Umiejętności w ostatnich 2 latach powstało 18 skill parków w całym województwie. Kilka z nich to świetne miejsca do nauki techniki dla osób na różnym poziomie, ale kilka innych to tylko zmarnowane pieniądze. Gdzie warto pojechać a gdzie nie, kto to budował i ile to kosztowało?
Parzęczew – mała miejscowość w pobliżu Łodzi. To tam znajduje się najdłuższy pumptrack na świecie. Świetna zabawa dla dzieci, ale też świetne miejsce do treningu techniki jazdy na rowerze.
Bike parki, skill parki, singletracki, dzikie trasy enduro… tu jest wszystko. Nieważne na jakim jesteś poziomie, na Dolnym Śląsku znajdziesz coś dla siebie.
Niewiele jest w Polsce miejsc, w których można cieszyć się 4-7-kilometrowymi zjazdami. Jest to jednak możliwe w Szczyrku, gdzie trasa niebieska i czerwona dorównuje długością trasom w alpejskich bike parkach.
Olbrzymy to singletracki w Karkonoszach, charakteryzujące się dużą ilością skał, zarówno na zjazdach, jak i podjazdach. Opinie na temat tych tras rowerowych są zróżnicowane. Jedni są nimi zachwyceni, inni natomiast narzekają, że nie ma „flow”, że miejscami nie da się podjechać i że w ogóle cały czas się podjeżdża. Czy zatem warto je odwiedzić?