To właśnie wielowyciągi, a zwłaszcza te obite, przyciągnęły mnie do Maroka. Wyjazd uważam za bardzo udany, chociaż nie obyło się bez niespodzianek i z tym obiciem to tak różnie jest ;)
Wąwóz Todra w Maroku to dobre miejsce na wspinanie wielowyciągowe. Jednowyciągowych obitych dróg nie ma tam bardzo dużo, jednak można znaleźć coś dla siebie, na różnym poziomie.
Wąwóz Todra to jedna z największych atrakcji turystycznych Maroka. 200-300 m ściany po obu stronach rzeki robią wrażenie! A najlepsze, że można się po nich wspinać. W Todrze znajduje się całkiem sporo dróg, zarówno sportowych, jak i wielowyciągowych, obitych i tradowych, w szerokim zakresie trudności.
Pełcznica to nieduży, ale warty odwiedzenia rejon wspinaczkowy w Świebodzicach, godzinę drogi od Wrocławia. Powinien szczególnie spodobać się średniozaawansowanym wspinaczom, którzy lubią sportowe, dosyć siłowe drogi.
Znalezienie ubezpieczenia NNW, które obejmie moje hobby i będzie miało przyzwoitą cenę zajęło mi wiele godzin… Poznałam oferty kilkunastu towarzystw ubezpieczeniowych i w tym artykule podzielę się informacjami o cenach, warunkach oraz zapisach w OWU, które trzeba znać, podejmując decyzję o wyborze oferty.
Family Bike Park Zieleniec uchodzi za miejscówkę dla początkujących, nudną dla zaawansowanych. Rzeczywiście większość tras jest do przejechania dla osób z małymi umiejętnościami, ale wydaje mi się, że trzeba mieć właśnie duże umiejętności, aby w pełni wykorzystać tutejsze trasy. Zwłaszcza nową Crazy Dad.
Krucze Skały w Karpaczu to nieduży rejon wspinaczkowy, ale bogaty w obite drogi w zakresie IV – VI. Dla osób wspinających się na tym poziomie może być dobrą alternatywą dla zatłoczonych Sokolików.
Wspinanie wielowyciągowe to nie bułka z masłem. Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem ;) Przeczytajcie co nie poszło dobrze podczas moich wspinaczek i jak zapobiegać problemom.
Piękne miejsce! Położenie skał nad samym morzem to jeden z największych atutów San Vito. Do tego mnóstwo dróg na piątkowo-szóstkowym poziomie. Tydzień czasu to było zdecydowanie za mało!
Po takim czymś jeszcze się nie wspinałam! Skałki w Nowym Mieście nad Metują, chociaż mało zróżnicowane, jednocześnie są inne od Jury, Sokolików i jakiegokolwiek innego rejonu wspinaczkowego, który widziałam. Do tego przyjemne położenie nad rzeką i brak tłumów sprawia, że rejon ten może być bardzo miłą odmianą od innych skałek.